RSS

Chleb dla leniwych… i nie tylko

11 maj
Chleb dla leniwych… i nie tylko

Przepis na chleb dla leniwych… i  nie tylko gości w mojej kuchni od wielu, wielu lat. Wyczytany ze starej książeczki z przepisami (bodajże „Przyślij przepis” – pod nazwą chleb dla leniwych) zadomowił się u mnie na dobre, przechodząc kilka drobnych modyfikacji. Z poniższych proporcji  wychodzą 2 chleby pieczone w dużych keksówkach.

 

 
 
 
 
Składniki: Chleb dla leniwych… i nie tylko-składniki
- 6 szklanek mąki pszennej luksusowej (typ 550)
- 2 szklanki płatków owsianych
- 100g sezamu
- 100g słonecznika
- 2 łyżeczki soli
- 4 szklanki ciepłej wody
Rozczyn:
- 50g suchych drożdży
- 2 łyżeczki cukru
- 100ml gorącej wody
- 70ml zimnej wody

Chleb dla leniwych… i nie tylko

Z suchych drożdży robimy rozczyn. Łączymy 100ml gorącej wody i 70ml zimnej. Dodajemy 2 łyżeczki cukru i suche drożdże, dokładnie mieszamy – odstawiamy, przykryte w ciepłe miejsce na ok. 20 minut, aż rozczyn wyrośnie. Na suchej patelni lekko rumienimy płatki owsiane, sezam i słonecznik. Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy sól oraz gorące płatki owsiane – mieszamy z mąką. Wlewamy wyrośnięty rozczyn i cieplą wodę – mieszamy robotem z hakami do połączenia składników (ok. 6-7 minut). Ciasto ma dosyć luźną konsystencję, ale nie dosypujemy więcej mąki niż jest w przepisie. Dwie duże keksówki wykładamy papierem do pieczenia, lekko smarujemy olejem, a dno wysypujemy płatkami owsianymi. Ciasto dzielimy na dwie równe części i wykładamy do przygotowanych keksówek. Powierzchnię chlebów wyrównujemy ręką zwilżoną wodą. Na dno piekarnika wstawiamy naczynie żarodoporne, do połowy wypełnione wodą. Chleby wstawiamy do zimnego piekarnika i ustawiamy temperaturę na 220°C. Pieczemy 60 minut od chwili, gdy temperatura w piekarniku osiągnie 220°C. Pod koniec pieczenia, przy użyciu pędzelka, chleby smarujemy wodą, i chwilę dopiekamy, będą miały błyszczącą skórkę. Wykładamy na kratkę i po lekkim przestudzeniu zawijamy do całkowitego wystygnięcia w czyste ściereczki.

Chleb dla leniwych… i nie tylko

Chleb dla leniwych… i nie tylko-sposób podania

Chleb dla leniwych… i nie tylko

Chleb dla leniwych… i nie tylko-sposób podania

Chleb dla leniwych… i nie tylko-sposób podania

Zapach chleba  dla leniwych… i nie tylko, zawsze przywołuje wiele wspomnień. Unosi się po całym domu, korci swym aromatem. Chrupiąca skórka, delikatny, wilgotny i porowaty miąższ. Pajda chleba z masłem (hmmmm ze smalcem też) i ogórek małosolny robiony na sucho – istna uczta – prosta, ale jakże wspaniała. Biorąc jeszcze pod uwagę szybkość oraz prostotę wyrabiania i pieczenia tego chleba, naprawdę warto się na niego  pokusić… Smacznego. :)

Dania dla urody

Podziel się na: Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someoneShare on LinkedIn
Oceń przepis
Chleb dla leniwych… i nie tylko
23 votes, 5.00 avg. rating (99% score)
 
Komentarze: 20

Napisano dnia 11 maja 2014 w Pieczywo, Wyroby domowe

 

Tagi: , , , ,

20 Odpowiedzi na Chleb dla leniwych… i nie tylko

  1. iza

    11 maja 2014 at 21:26

    alez taka kromkę bym sobie zjadła

     
  2. domowacukierniaewy.blox.pl

    11 maja 2014 at 21:46

    Uwielbiam domowe pieczywo, chleb wygląda znakomicie!

     
    • Danusia

      11 maja 2014 at 22:30

      Aż dziwne, że jest tak pyszny, bacząc na prostotę wykonania. :)

       
  3. Agnieszka

    25 maja 2014 at 09:23

    Chlebek wygląda smakowicie A czy można zamiast mąki pszennej dać żytnią ?

     
  4. Danusia

    25 maja 2014 at 09:48

    Agnieszko, nie próbowałam z żytnią mąką, ale wydaje mi się, że można zamienić. Daj znać jak spróbujesz. :)

     
  5. Kasia M.

    25 maja 2014 at 14:38

    Czy na pewno aż 50g suchych drożdży? Chlebek wygląda cudnie, chciałabym upiec ale te drożdże mi nie pasują…

     
    • Danusia

      25 maja 2014 at 14:49

      Kasiu, dałam dokładnie 50g suchych drożdży. Na zdjęciu w gifie jest widoczna waga (wytarowana, więc samych drozdży, bez pojemniczka). Bez obawy. Życzę powodzenia i udanego wypieku. :)

       
      • Kasia M.

        26 maja 2014 at 15:47

        Ja jednak zaryzykuję i zważę mąkę te 6 szklanek i ilość drożdży dobiorę indywidualnie ;) te 50g mnie troszkę przeraża jak na suche drożdże ;) Pieczenie niebawem, na pewno dam znać :)

         
        • Danusia

          26 maja 2014 at 16:34

          Kasiu. Sprawdziłam w przepisie, bo zasiałaś mi wątpliwości. W starym przepisie,(w książeczce, z której kiedyś korzystałam) było podane, na te proporcje – 100g świeżych drożdży, więc wychodzi 50g suchych. Trzymam kciuki za Twoje chlebki, czekam z niecierpliwością. Powodzenia :)

           
          • Kasia M.

            28 maja 2014 at 15:56

            Chlebek w foremce sobie już wyrasta z niewielkimi modyfikacjami, dlatego zostawiłam go na wyrastanie przed włożeniem do zimnego piekarnika :)

             
          • Danusia

            28 maja 2014 at 16:03

            Kasiu, zrób proszę zdjęcia chlebka i wyślij na bloga, do Galerii. Będzie mi bardzo miło. :)

             
  6. Paula

    25 maja 2014 at 21:46

    Wygląda naprawdę apetycznie :)

     
  7. Kasia M.

    28 maja 2014 at 20:49

    Zdjęcia wysłałam :) Tak myślę, że to wyszła moja wariacja na temat tego przepisu :) Zrobiłam z połowy porcji na jedną keksówkę, dałam 1 szkl mąki pszennej a 2 mąki 3 zboża od Lubelli, pominęłam sezam bo nie miałam i dałam 1,5 łyżeczki soli, no i drożdży dałam około 6g (nie całe opakowanie o wadze 7g) piekłam 45 minut od wsadzenia do piekarnika. Mąż zachwycony, nie mógł przestać jeść, z zimnym masłem po prostu cudo! Jeśli pozwolisz napiszę do siebie na bloga ten zmodyfikowany przepis, bo jest naprawdę godny uwagi :) Zapraszam do mnie na bloga (muszę go troszeczkę odkurzyć, ale miło mi będzie jeśli zajrzysz i może skorzystasz z jakiegoś przepisu :) ) Pozdrawiam cieplutko :)

     
    • Danusia

      28 maja 2014 at 21:17

      Kasiu sprawisz mi wielką przyjemność wstawiając zmodyfikowany przepis na Twojego bloga. Cieszę się, że dałaś sobie radę z chlebkiem modyfikując przepis. Przecież tak się właśnie tworzy nowe. Dziękuję za zaproszenie na bloga. Na pewno go odwiedzę i również, cały czas, zapraszam do mnie.
      Zdjęcia doszły, zapraszam do Galerii. :)

       
  8. ignis

    10 czerwca 2014 at 12:35

    Danusiu chleb upieczony ale zakalec, mokry w srodku. Piekarnik mam z termoobiegiem wiec tu jest problem …..Jak ty bys piekla w takim piekarniku ? czas i temperatura ?pozdrawiam

     
    • Danusia

      10 czerwca 2014 at 12:47

      Mój piekarnik też jest z termoobiegiem i chlebek nigdy mi nie sprawił takiego “psikusa”. Ale, mimo wszystko piekarnik – piekarnikowi nierówny. Może obniż temperaturę do 200 stopni i wydłuż czas pieczenia o ok. 15-20 minut. Jeżeli chlebek będzie się za mocno przypiekał przykryj go papierem do pieczenia. Powodzenia i pozdrawiam. :)

       
  9. ignis

    11 czerwca 2014 at 19:19

    Dzieki za szybka odpowiedz :-) Pozdrawiam z Dublina

     
    • Danusia

      11 czerwca 2014 at 19:34

      Mam nadzieję, że tym razem chlebek się uda. Daj znać, sama jestem ciekawa. Pozdrawiam z Kerry. :)

       

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


6 + 9 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 
Translate »