Dzisiejsza zupa powstała „z potrzeby”, ale też i z przypadku. Chodziło o skomponowanie „czegoś” z wykorzystaniem trzech składników: marchewki, ogórka kiszonego i jajka. W zasadzie nie miałam żadnego problemu, bo pomysł od razu mi się wyklarował. Moja Mama do zakwaszania barszczu czerwonego używa… soku z ogórków kiszonych, więc dlaczego nie iść właśnie tym tropem i nie dodać jeszcze ogórków i podać z jajkiem. Tak właśnie powstał – barszcz czerwony inaczej.
Składniki:
- ok. 2,5 l bulionu (warzywny lub mięsny)
- 6 buraków (najlepiej upieczonych,
ale ugotowane też mogą być)
- 2 – 3 ugotowane marchewki (z bulionu)
- 6 ogórków kiszonych
- sok z ogórków (ilość do smaku)
- 2 cebule
- 3 ząbki czosnku
- kilka ziemniaków
- mleko kokosowe (puszka)
- duży pęczek kopru
- 2 łyżki masła klarowanego
- sól, pieprz do smaku
- jajka ugotowane na twardo
Do tej zupy najlepsze będą buraki pieczone (gotowane w ostateczności) – dokładnie wyszorowane zawijamy w folię aluminiową (wszystkie razem lub osobno – do wyboru) i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190°C przez 60 minut. Upieczone, hartujemy w wodzie z lodem, następnie je wyciągamy i zdejmujemy łupinki. Z bulionu wyjmujemy warzywa, doprowadzamy go do wrzenia (jeżeli mamy gotowy, ale możemy też ugotować na wędzonych żeberkach). Ogórki kroimy na cienkie plasterki, czosnek – w słupki, cebulę w kostkę. Na patelni rozgrzewamy masło, przekładamy pokrojone ogórki – smażymy. Dodajemy pokrojony czosnek, a po chwili cebule i smażymy na niedużym ogniu. W międzyczasie przygotowujemy ziemniaki. Miałam ziemniaki z czerwoną skórką, więc po dokładnym wyszorowaniu, bez obierania, pokroiłam w kostkę i wrzuciłam do wrzącego bulionu na niecałe 15 minut. Tuż przed końcem gotowania, do garnka dodajemy zawartość patelni z ogórkami, pokrojone w talarki marchewki z bulionu, sok z ogórków (do smaku, więc lepiej dodać porcjami) oraz ścieramy (bezpośrednio do zupy) buraki. Wlewamy puszkę mleka kokosowego, doprawiamy solą i pieprzem (ewentualnie można dodać trochę cukru), dodajemy posiekany koper. Barszcz czerwony inaczej podajemy z jajkiem ugotowanym na twardo.
Barszcz czerwony inaczej to bardzo smaczna i nieskomplikowana zupa. Podana z gotowanym jajkiem będzie pożywnym i wartościowym posiłkiem. W smaku nutę wiodącą mają buraki, więc uprzedzę ewentualne pytania o smak ogórków – nie przebija buraków. Nie nazwałabym jej ogórkową z burakami, bo w dalszym ciągu jest to jednak barszcz czerwony. Smacznego.












Tort kokosowy
Buleczki drozdzowe puszyste jak bawelna
Truskawkowo waniliowa zebra
Kolorowe spaghetti z krewetkami
Ciasteczka pieczarki
Frytki belgijskie











Angelika i Monika (Candy Pandas)
21 kwietnia 2015 at 21:41
Trzeba przyznać, że wygląd ma nietypowy
Zestaw smaków musi być intrygujący
Danusia
24 kwietnia 2015 at 12:08
Angelika i Monika – smaki bardzo dobrze ze soba się komponują. Pieczone buraki mają tak intensywny aromat ( (bardziej, niż gotowane), że mimo wszystko górują nad kokosem i ogórkami kiszonymi. Dodane pod sam koniec gotowania zupy (po ogórkach i soku z nich) dodatkowo zachowują kolor.
Angelika i Monika (Candy Pandas)
24 kwietnia 2015 at 15:52
Będziemy o tych wskazówkach szczególnie pamiętać na przyszłość
Następnym razem jak będziemy robić zupę to też buraki upieczemy