Lato to nie tylko słońce i upały, ale też bogactwo owoców. Jedne się kończą, a zaczynają następne. Truskawki, maliny, wiśnie, czereśnie, porzeczki… i nie tylko, to „owocowe symbole” lata. Nie ma lepszego zastosowania dla nich niż… zatopienie w cieście. Oczywiście zjedzone na surowo są bardzo zdrowe, ale co szkodzi nam upiec, np. placek czereśniowo kokosowy na maślance.
Składniki na blaszkę 34 x 25cm:
- 5 jaj
- 5 szklanek mąki tortowej *
- 1 szklanka oleju *
- 2 szklanki maślanki *
- 1 i ¾ szklanki cukru *
- 4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 8 łyżek wiórków kokosowych
- ekstrakt rumowy i pomarańczowy (po łyżeczce)
Dodatkowo:
- 1 kg czereśni
- 8 łyżek wiórków kokosoweych - 4 do posypania
ciasta przed ułożeniem owoców i 4 do posypania
na wierzch kruszonki
- kruszonka (przepis na blogu)
- cukier puder
* szklanka – u mnie metalowa miarka o pojemności 250 ml
Umyte czereśnie drylujemy (z braku drylownicy użyłam patyczka do szaszłyków). Łączymy składniki kruszonki, przekładamy do woreczka i wkładamy do lodówki. Ja zawsze robię kruszonkę na zapas. W tym przypadku miałam już gotową w zamrażarce. Wszystkie składniki na ciasto muszą mieć temperaturę pokojową. Przygotowujemy dwie miski – jedną na składniki suche, drugą – na mokre. Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia, dodajemy cukier, wiórki kokosowe – mieszamy składniki. Do drugiej miski wbijamy całe jajka, rozkłócamy rózgą. Dodajemy maślankę, wlewamy olej i aromat – łączymy składniki. Suche składniki dodajemy do masy jajecznej i delikatnie mieszamy łyżką, tylko do chwili aż się połączą (nie będzie grudek). Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto wlewamy do formy, równamy powierzchnię, posypujemy 4 łyżkami wiórków kokosowych. Układamy na cieście wydrylowane czereśnie, posypujemy przygotowaną kruszonką. Kruszonkę również posypujemy 4 łyżkami wiorków kokosowych. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175° C i pieczemy przez 1 godzinę i 25 minut (jeżeli ciasto z wierzchu zacznie się za bardzo przypiekać należy je przykryć papierem do pieczenia lub folią aluminiową). Gotowe wyjmujemy i posypujemy cukrem pudrem.
Placek czereśniowo kokosowy na maślance to niezwykle proste ciasto, które można przygotować w ekspresowym tempie. Jedynie czas oczekiwania na upieczenie bardzo się dłuży. Aromaty umykające z piekarnika wystawiają naszą cierpliwość na próbę, lecz smak ciasta wynagrodzi to wszystko. Gorąco polecam. Smacznego.
Oceń przepis













Tort kokosowy
Buleczki drozdzowe puszyste jak bawelna
Truskawkowo waniliowa zebra
Kolorowe spaghetti z krewetkami
Ciasteczka pieczarki
Frytki belgijskie











Angelika i Monika (Candy Pandas)
21 lipca 2015 at 19:29
Miałyśmy dużo czereśni i też zamierzałyśmy wykorzystać je do wypieku ale zbyt szybko jednak zniknęły xD Ale połączenie czereśni z kokosem musi być cudowne
Danusia
21 lipca 2015 at 19:41
Mało brakowało, a u mnie też by nie było placka. Ledwo się powstrzymałam, ale warto było.