RSS

Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell

20 mar
Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell
Mięso z indyka słynie ze swoich walorów zdrowotnych – polecane jest przy dietach antyalergicznych i niskokalorycznych. Ze względu na niską zawartość tłuszczu i dużą zawartość białka, jest łatwo przyswajalne i lekkostrawne. Ze względu na delikatność smaku doskonale komponuje się z różnego rodzaju dodatkami, które można dobrać według gustu – od słodkich, poprzez łagodne, ziołowe do pikantnych. Zajrzyjmy do kuchni węgierskiej – Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell

  

 

Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell

 
Składniki:    Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell
 - 2 piersi z indyka  (każda ok. 800g)
- 250g szynki w plasterkach (u mnie
  szwarcwaldzka)
- 2 kwaśne jabłka (dałam bramley)
- 3 ząbki czosnku
- sól, pieprz
- liście laurowe
- masło
- natka pietruszki (u mnie suszona)
Dodatkowo:
- sznurek lub siatka masarska

 

Piersi indyka z szynka czyli Sonkás pulykamell

Przygotowałam 2 piersi z indyka. Dobrze, gdy będą ze skórą (moje były bez, ale można sobie jakoś poradzić). Ponieważ miałam udo indycze, wykorzystałam do jednej z nich skórę. Jeżeli nie macie takiej możliwości, zróbcie tak, jak zrobiłam z drugą – obłożyłam plastrami szynki szwarcwaldzkiej (trzeba wtedy odpowiednio zwiększyć jej proporcje w składnikach). Mięso płuczemy i dokładnie osuszamy. Nacinamy równolegle do włókien, nie docinając do końca, robiąc nacięcia co 2 cm, raz z jednej, raz z drugiej strony. W nacięcia wkładamy po plasterku szynki oraz cieniutkie plasterki kwaśnego jabłka, posypujemy suszoną natką pietruszki. Mięso z każdej strony oprószamy solą i pieprzem. Zawijamy w skórę (u mnie z uda indyczego) lub w dodatkowe plastry szynki. Aby mięso utrzymało ładny kształt i nie rozpadło się podczas pieczenia filety obwiązujemy sznurkiem lub jak to ja zrobiłam – wkładamy do siatki masarskiej i zawiązujemy końcówki. Przygotowane filety smarujemy rozpuszczonym masłem, oprószamy solą, pieprzem i nacieramy przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Na wierzchu kładziemy po 3 liście laurowe oraz kawałki masła. Wkładamy do naczynia żaroodpornego, wlewamy 250ml wody. Przykrywamy pokrywką i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190° C na 1,5 godziny. Wyjmujemy naczynie z mięsem, zdejmujemy siatki masarskie, ponownie smarujemy masłem i już bez przykrycia zapiekamy na rumiano w 220° C. Gotowe piersi  kroimy ostrym nożem na plastry, prostopadle do wykonanych nacięć w mięsie.

 Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell

 Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell

Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell

Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell

Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell

Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell

Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell  podałam jako danie obiadowe z zielonymi kluskami śląskimi, sosem pieczarkowym i surówką ze szpinaku. Gorąco polecam i życzę smacznego.  :)

Podziel się na: Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someoneShare on LinkedIn
Oceń przepis
Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell
24 votes, 5.00 avg. rating (99% score)
 
Komentarze: 6

Napisano dnia 20 marca 2016 w Dania z drobiu, Obiady

 

Tagi: ,

6 Odpowiedzi na Piersi indyka z szynką czyli Sonkás pulykamell

  1. Angelika i Monika (Candy Pandas)

    20 marca 2016 at 14:50

    Te plasterki przypominają nam listki :D Pięknie i apetycznie wygląda :)

     
    • Danusia

      21 marca 2016 at 13:48

      Angelika i Monika – bardzo dziękuję. Skojarzenie bardzo trafne, aczkolwiek wygląd nie był zamierzony. ;)

       
  2. Królowa Karo

    20 marca 2016 at 18:13

    Jak ja dawno nie robiłam nic z indyka. Może się skuszę, skoro mi to uświadomiłaś. I te kluseczki szpinakowe tak apetycznie wyglądają.

     
    • Danusia

      21 marca 2016 at 13:50

      Dziękuję Karo. :) Mięso indyka stanowczo za rzadko gości na naszych stołach, bardziej popularne są jednak kurczaki. ;)

       
  3. EsmeraldaZeSmakiem

    26 marca 2016 at 23:40

    Wiosna u Ciebie zawitała na dobre, odzwierciedlasz to w swoich daniach. Jak ja lubię zielony kolor. :)

     
    • Danusia

      2 kwietnia 2016 at 23:13

      Dorotko, pięknie dziękuję. :) Zielony to też mój ulubiony kolor. :)

       

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


− 3 = 5

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 
Translate »