Składniki:
- świeże liście czosnku niedźwiedziego
- ziarna słonecznika
- różowa sól himalajska
- parmezan (lub Grana Padano)
- sok z cytryny
- olej rzepakowy tłoczony na zimno
Liście (mogą być z łodyżką) dokładnie płuczemy i osuszamy. Słonecznik rozkładamy na blaszce wyłożonej matą lub papierem do pieczenia. Rumienimy w piekarniku w temperaturze 190° C przez ok. 10 minut, co jakiś czas mieszając. Gotowy studzimy. Czosnek niedźwiedzi kroimy na kilkucentymetrowe kawałki, przekładamy do blendera, skrapiamy sokiem z cytryny i miksujemy. Dodajemy ostudzone ziarna słonecznika, sól, starty parmezan i miksując wlewamy stopniowo olej rzepakowy do uzyskania pożądanej konsystencji. Gotowe pesto przekładamy do wyparzonych, suchych słoiczków. Wierzch zalewamy olejem rzepakowym, zakręcamy i przechowujemy w lodówce (albo w chłodnej piwnicy). Tak przygotowane pesto zachowa swoją świeżość przez bardzo długi czas (kilka miesięcy). Po otwarciu powinno się zużyć go w ciągu kilku dni, dlatego najlepiej przygotować w mniejszych słoiczkach.
Niedźwiedzie pesto nadaje się… chyba prościej napisać do czego się nie nadaje, ale ja używam – do makaronów, mięs, ryb, serów, wędlin, jajek, kasz, ryżu… i nie tylko. Wybornie smakuje nawet z pajdą chleba. Ponieważ właśnie teraz jest najlesza pora zbioru czosnku niedźwiedziego warto ten okres wykorzystać. Czosnek niedźwiedzi można również suszyć, mrozić i kisić. Na zimę będzie jak znalazł. Gorąco polecam, a w najbliższym czasie kolejne przepisy z czosnkiem niedźwiedzim. Smacznego i… na zdrowie.
W opisie o czosnku niedźwiedzim wykorzystałam materiały ze strony : - Agnieszki Maciąg - Moniki Majewskiej z Poradnika Zdrowie





