Makrela jest rybą tłustą, dlatego częściowo ogranicza łaknienie, a przy tym zawiera znaczne ilości selenu, który działa ochronnie na błony komórkowe i krwinki czerwone. Pod względem wartości odżywczych, makrela na tle pozostałych gatunków wyróżnia się stosunkowo wysoką zawartością nienasyconych kwasów omega-6 oraz omega3, które poprawiają pracę układu nerwowego i poprawiają gospodarkę cholesterolem w organizmie człowieka. Zawiera znaczną ilość witamin z grupy E, D, B oraz A. Zawarty w niej fosfor i wapń ułatwia poprawny rozwój kośćca u dzieci, a stosunkowo wysokie stężenie jodu, jest powodem, dla którego ten gatunek ryby skutecznie reguluje poziom hormonów, produkowanych przez tarczycę. Ostatecznie, makrela to także bogactwo miedzi, która działa antybakteryjnie oraz cynku – ten normuje poziom ciśnienia krwi i pracę serca. Tuszki z makreli w zalewie octowej.
Składniki na ok. 1 kg ryby:
- świeża makrela (tuszki)
- sól morska
- mąka pszenna (do panierowania ryby)
- olej lub oliwa do smażenia
Zalewa:
- 1 szklanka wody
- ½ szklanki octu 10%
- 2 łyżki cukru
- 1 łyżeczka soli morskiej
- 2 średnie cebule
- kilka liści laurowych
- kilka ziaren ziela angielskiego
- czarny pieprz ziarnisty
Umyte tuszki kroimy na kawałki, lekko solimy (bez przesady, bo do zalewy będzie dodana sól), panierujemy w mące. Smażymy na patelni z rozgrzanym olejem. Przygotowujemy zalewę. Do garnka wlewamy wodę i ocet, dodajemy cukier, sól, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz – zagotowujemy. Dodajemy pokrojoną w piórka cebulę – ponownie zagotowujemy. Układamy makrele w słoiku przekładając cebulą. Wlewamy zalewę. Słoiki (zrobiłam dwa) zakręcamy i po wystudzeniu wstawiamy na 3 dni do lodówki.
Tuszki z makreli w zalewie octowej to potrawa dla smakoszy, ale i świetny sposób na zagospodarowanie pozostałości smażonej ryby z obiadu. Zamknięte w słoiku, w lodówce mogą postać ok. 3 tygodni (jak nie dłużej, o ile nie zostaną wcześniej zjedzone). Idealne na święta, domowe imprezy… i nie tylko. Gorąco polecam i życzę smacznego.
“Poza zbawiennymi właściwościami makrela zawiera dużo puryny, która w nadmiarze może prowadzić do artretyzmu. Makrela może być także powodem uczuleń ponieważ zawiera histaminę i chociaż na naszych talerzach można znaleźć wiele innych ryb, które w skrajnych przypadkach wywołują duszności i migrenowe bóle głowy, to warto mieć to na uwadze.”
Polecam też inne przepisy z makreli znajdujące się na blogu: Świeżą makrelę pieczoną Sałatkę z wędzonej makreli i papryki Sałatkę z makreli wędzonej na zimno Wiosenną sałatkę z wędzonej makreliI znów kuter wyruszy w kierunku zatoki na połów makreli… i nie tylko.













Tort kokosowy
Buleczki drozdzowe puszyste jak bawelna
Truskawkowo waniliowa zebra
Kolorowe spaghetti z krewetkami
Ciasteczka pieczarki
Frytki belgijskie











Angelika i Monika (Candy Pandas)
14 sierpnia 2016 at 20:56
Niestety ocet nie dla nas ale nasz Tato uwielbia takie rybki w zalewie
Danusia
15 sierpnia 2016 at 14:40
Pozdrowienia dla Taty. Widzę, że mamy podobny gust.
marcepanowykacik
15 sierpnia 2016 at 22:03
Bajecznie wyglądają na tych muszelkach
Danusia
15 sierpnia 2016 at 22:20
Dziękuję Gosiu.