Parzybroda jest kolejnym produktem, który znalazł się na Liście Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa. Jest to potrawa pochodząca z regionu częstochowskiego. Jest ona rodzajem kapuśniaku o słodkim smaku. Zupa jest gęsta, a w jej skład wchodzą: słodka kapusta, ziemniaki, boczek i kminek. Zupa parzybroda jest jednogarnkową potrawą wiejską. W dawnych czasach ze względu na łatwość przyrządzenia i dostępność produktów serwowana była najczęściej podczas żniw lub wykopków. Produkty wchodzące w jej skład (tj. ziemniaki i kapusta) zajmują wiodącą pozycje w jadłospisie mieszkańców rejonu częstochowskiego. Zupa parzybroda w mojej wersji.
Składniki: - wywar mięsny lub warzywny - 1 kg młodej kapusty - 700 g ziemniaków - 2 – 3 marchewki - 300 g wędzonego boczku - 2 cebule - sól - pieprz - kminek
Na patelni smażymy pokrojony w kostkę boczek i cebule. Kapustę przekrawamy na ćwiartki, wycinamy głąb i kroimy na długie paski. Zalewamy gorącym wywarem, gotujemy ok. 15 minut. Ziemniaki kroimy w kostkę, marchew w talarki. Dodajemy do garnka z kapustą. Gotujemy do miękkości (ok. 15 minut). Pod koniec gotowania dodajemy boczek z cebulą oraz przyprawy – sól, pieprz i kminek. Podajemy gorącą.
Zupa parzybroda jest pożywna i bardzo aromatyczna. Jej nazwa pochodzi od długich kawałków poszatkowanej kapusty, które podczas jedzenia , zwisając z łyżki, parzą w brodę. Przygotowanie nie jest ani pracochłonne, ani czasochłonne, a składniki są ogólnodostępne. Gorąco polecam i życzę smacznego.
Zupa parzybroda zostaje dodana do wydarzenia Błyskawiczny piątek 30. czerwca 2017r.
Oceń przepis
Joanna Seta-Pryjomska
1 lipca 2017 at 10:07
Z przyjemnością bym poparzyła się w brodę takim specjałem Dzięki za wspólny Błyskawiczny Piątek!
Danusia
1 lipca 2017 at 11:06
Joasiu, nic prostszego. Ja również dziękuję za wspólny Błyskawiczny piątek. Pozdrawiam.
Małgorzata
2 lipca 2017 at 13:00
Danusiu, to idealne danie do akcji dziękuję, ze dołączyłaś
Danusia
2 lipca 2017 at 16:57
Małgosiu – jak tylko dodałam wpis od razu pomyślałam o Twojej akcji.
Ratujmy Klasyki!
Angelika i Monika (Candy Pandas)
2 lipca 2017 at 13:52
Wszystko pięknie tylko ten kminek :/ Nie możemy się do niego przekonać
Danusia
2 lipca 2017 at 17:43
Też kiedyś miałam z tym problem. Myślę, że do niektórych smaków po prostu dorastamy. I tak było u mnie z kminkiem. Z wiekiem doceniłam jego smak, zapach i walory zdrowotne.