RSS

Szynki suszone

25 mar
Szynki suszone
Schab suszony cieszy się ogromnym powodzeniem, więc postanowiłam wypróbować inny gatunek mięsa. Święta są zawsze dobrą okazją, aby nasze stoły zdobiły wędliny domowe. Tym razem będzie szynka, a dokładniej dwie małe szynki suszone.  ;)

 

 . Szynki dojrzewające

Składniki na 2 szynki:

- 2 kawałki surowej szynki (po ok. 650g każdy)
- cukier -  1/2 miarki  *
- sól morska – 1/3 miarki  *
- sól peklowa – 1/2 łyżki  Szynki dojrzewające
 Przyprawy (ilość na 2 szynki)
- 5 ząbków czosnku
- 2 łyżeczki nasion białej gorczycy (uprażone)
- 2 łyżeczki nasion kolendry (uprażone)
- 1,5 łyżeczki pieprzu czerwonego (całe ziarna 
    uprażyć z kolendrą i gorczycą)
- 1,5 łyżeczki pieprzu czarnego grubo mielonego
- 2 łyżeczki papryki czerwonej słodkiej
- 1/3 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
- 1 łyżeczka kurkumy
- ok. 5 łyżek majeranku
- ok. 4 łyżek suszonej natki pietruszki
- suszony czosnek niedźwiedzi (dałam sporo)
Dodatkowo:
- 2 pończochy lub podkolanówki
 
* Miarka – pojemność 250 ml

 

Szynki dojrzewajace

Opłukane mięso dokładnie osuszamy papierowym ręcznikiem. Obtaczamy w cukrze, wkładamy do woreczków strunowych (każdy kawałek osobno), szczelnie zamykamy i wkładamy do lodówki na 36 godzin. Mięso wyjmujemy, wylewamy zgromadzony płyn, płuczemy i osuszamy ręcznikiem. Sól morską mieszamy z solą peklową. Obtaczamy mięso w soli i ponownie wkładamy do czystych woreczków, szczelnie zamykamy i odstawiamy do lodówki na 36 godzin. Zamiast do woreczków możemy oczywiście mięso włożyć do zamykanych pojemników. Wyjmujemy mięso wylewamy płyn, płuczemy i osuszamy ręcznikiem. Szykujemy przyprawy. Rozdrabniamy (blenderem lub w moździerzu) uprażoną na suchej patelni  gorczycę, kolendrę i czerwony pieprz.  Dodajemy pozostałe przyprawy – mieszamy. Mięso nacieramy czosnkiem przeciśniętym przez praskę, następnie gotową mieszanką przypraw i ziół. Ponownie wkładamy do czystych, suchych woreczków na 36 godzin. Po tym czasie szynki wkładamy w cienkie podkolanówki lub pończochy, zawijamy (jak pokazałam na GIF-ie), przekładamy podkolanówkę jeszcze raz, aby były dwie warstwy. Zawiązujemy i wieszamy na 4 – 5 dni w suchym, ciepłym i przewiewnym miejscu. Po tym czasie szynki wyjmujemy z pończochy i przechowujemy w lodówce. Szynki są już gotowe do jedzenia.

Szynki dojrzewające

Szynki dojrzewające

Szynki dojrzewające

Szynki dojrzewające

Szynki dojrzewające

Szynki dojrzewające

Cóż mogę powiedzieć. Szynki suszone nie zawiodły mnie. To kolejny wspaniały wyrób domowy. Ten smak i aromat wynagradza długie oczekiwanie na gotową wędlinę. Na święta… i nie tylko, gorąco polecam i życzę smacznego.  :)    Wesołych Świąt Wielkanocnych. :)

Podziel się na: Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someoneShare on LinkedIn
Oceń przepis
Szynki suszone
23 votes, 5.00 avg. rating (99% score)
 
Komentarze: 7

Napisano dnia 25 marca 2016 w Wyroby domowe

 

Tagi: , ,

7 Odpowiedzi na Szynki suszone

  1. Angelika i Monika (Candy Pandas)

    26 marca 2016 at 17:49

    Ale musi pięknie pachnieć :)

     
  2. Danusia

    26 marca 2016 at 20:17

    Pachnie – świętami… i nie tylko. ;)
    Angelika i Monika – życzę Wam i Waszej rodzinie zdrowych, spokojnych, pogodnych i radosnych Świąt Wielkanocnych. :)

     
  3. Królowa Karo

    28 marca 2016 at 19:04

    Ależ bym sobie zjadła taką szyneczkę :) Tylko u mnie ciepłe, suche i przewiewne miejsce to najpewniej w salonie, bo mam salon połączony z kuchnią ;)

     
    • Danusia

      29 marca 2016 at 12:28

      Karo – zanim znalazłam “dobre” miejsce pierwszy schab dojrzewał u mnie też w salonie. ;) Szyneczki dojrzewały w miejscu wypróbowanym i już nie był to salon. :)

       
      • Robert

        15 czerwca 2016 at 11:00

        Właśnie czegoś takiego szukałem.

         
  4. EsmeraldaZeSmakiem

    18 grudnia 2016 at 21:11

    Dziękuję za życzenia i bardzo apetyczną i oryginalną wędlinę.
    Ps. Nie mam soli peklowej, czy bez też się uda? Saletry też nie mam w posiadaniu i raczej nigdzie jej nie dostanę.

     
    • Danusia

      19 grudnia 2016 at 02:12

      Dorotko – saletry nie używam i nie polecam. Sól peklowa nadaje wędlinie ładny kolor. U mnie jest zawsze dostępna w hurtowni, czy w sklepie polskim. Jeżeli nie masz możliwości kupna – pomiń ją. Wędlina też się uda. Powodzenia. :)

       

Odpowiedz na „RobertAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


4 − 4 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 
Translate »