Chałwa to przysmak przez wielu znany i ceniony. Trudno się temu dziwić – słowo „chałwa” w języku greckim i arabskim oznacza po prostu „cukierek”. Jednak mało kto potrafi skojarzyć, że ten smakołyk powstaje w głównej mierze z sezamu. Co więcej, jego wykonanie jest na tyle proste, że samodzielnie można go przyrządzić w domu. Pierwsze wzmianki o chałwie pochodzą jeszcze z czasów dawnego Babilonu. Po kilkunastu wiekach dotarła do Europy, gdzie szybko zyskała na popularności. W Polsce produkcję chałwy na szeroką skalę rozpoczęto w 1951 roku, a do dnia dzisiejszego zachowały się oryginalne receptury z 1978 roku. Chałwa biało czarna – mój przepis autorski.
Składniki:
- 600 g białego sezamu
- 150 g czarnego sezamu
- 12 łyżek miodu (dałam z ogórecznika)
lub 12 łyżek nektaru z agawy
Biały sezam porcjami prażymy na suchej patelni ( po 200 g na porcję) uważając, aby go za mocno nie zrumienić bo będzie gorzki. Odstawiamy do wystudzenia. Na tej samej patelni prażymy czarny sezam. Tu sprawa trochę trudniejsza ze względu na kolor. Ja brałam odrobinę na rękę i sprawdzałam, czy ziarna są dobrze rozgrzane. Gdy sezam wystygnie mielimy go (również porcjami i to lepiej mniejszymi) w młynku. Zaczynamy od białego, potem mielimy czarny sezam. Zmielone ziarna przesypujemy do dwóch miseczek (osobno białe i osobno czarne). Do białego sezamu dodajemy 9 łyżek miodu i wyrabiamy ręką (proponuję założyć rękawiczkę jednorazową). Masę wyrabiamy ok. 15 minut, to właśnie decyduje o tym jaka wyjdzie chałwa. Następnie do czarnego sezamu dodajemy 3 łyżki miodu i wyrabiamy ręcznie. W tym wypadku krócej, bo masy jest mniej. Foremkę prostokątną wykładamy folią. Masę białą dzielimy na 3 części, czarną na 2. Na spód foremki wykładamy pierwszą jasną porcję. Najwygodniej jest pokruszyć ją na całej długości foremki, a następnie palcami ugnieść. Aby warstwa była równa użyłam szklanki, aby „rozwałkować” masę wewnątrz formy. Kolejna będzie czarna masa. Urywamy małe kawałki masy, rozpłaszczamy je palcami i takie „placuszki” rozkładamy na jasnej masie. Wyrównujemy najpierw palcami, potem wałkujemy szklanką. Kolejna masy układamy tak samo jak poprzednie. Wierzch stanowi masa jasna. Foremkę zawijamy w folię spożywczą i wkładamy na noc do lodówki do całkowitego stężenia masy.
UWAGI: - Przygotowując chałwę dla diabetyka zamiast miodu dodajemy nektar z agawy. - Masa na chałwę musi być dobrze wyrobiona. Na tym etapie nie używamy żadnego sprzętu. Wygniatamy, masujemy w misce ręcznie. - Wymiary foremki (mierzone u podstawy) 19 cm x 9 cm – wysokość 6 cm.
Chałwa biało czarna to bardzo zdrowy i pyszny łakoć, który może być wspaniałym, słodkim prezentem. Okazją mogą być jutrzejsze Mikołajki, zbliżające się Święta Bożego Narodzenia… i nie tylko. Polecam również domową chałwę z pistacjami. Życzę smacznego i… na zdrowie.











Tort kokosowy
Buleczki drozdzowe puszyste jak bawelna
Truskawkowo waniliowa zebra
Kolorowe spaghetti z krewetkami
Ciasteczka pieczarki
Frytki belgijskie











Sarna
6 grudnia 2016 at 09:05
wygląda świetnie
Danusia
6 grudnia 2016 at 12:07
Hmmmm, sama jestem pod wrażeniem.
EsmeraldaZeSmakiem
6 grudnia 2016 at 10:44
Jak bum tarara idę robić.
Danusia
6 grudnia 2016 at 12:09
Mam nadzieję Dorotko, że wrócisz do mnie (do Galerii) z chałwą.
gin
6 grudnia 2016 at 15:29
Uwielbiam chałwę! Ta biało-czarna wygląda po prostu genialnie!
Danusia
6 grudnia 2016 at 15:38
Gin – dziękuję pięknie.
W smaku też jest genialna.
Angelika i Monika (Candy Pandas)
6 grudnia 2016 at 20:13
Robiłyśmy już nie raz tahinę z czarnego sezamu ale pomysł żeby zrobić warstwową chałwę jest mega
Danusia
6 grudnia 2016 at 22:31
Od dawna miałam na nią pomysł. Brakowao mi tylko czarnego sezamu, który wreszcie “zdobyłam.
bonappetitmonamie
6 grudnia 2016 at 20:49
wygląda świetnie, gratuluje pomysłu
PaulinaM
7 grudnia 2016 at 16:08
Jak zwykle rewelacyjny przepis!
Cukiernik
12 czerwca 2017 at 17:18
Wspaniały wyrób i piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
Danusia
12 czerwca 2017 at 17:44
Pięknie dziękuję.
Pozdrawiam.