Istnieje hipoteza, według której pierwszy raz zupę ugotowali neandertalczycy. Ludzie pierwotni wykorzystywali do gotowania zupy dołek wykopany w ziemi. Wykładali go skórą zwierzęcą i wlewali do wnętrza wodę oraz dodawali składniki. Potem umieszczali w środku rozgrzane przez ogień kamienie. Wynalezienie zupy było ważnym przełomem technologicznym, ponieważ można było ugotować ją z gorszej jakości produktów. W dzisiejszych czasach, w tradycji polskiej, zupa stała się pierwszym daniem obiadu. Ziemniaczana zupa krem z szaszłykami.
Składniki:
- bulion drobiowy ok. 3 l
- 8 ziemniaków
- 1 duży batat (słodki ziemniak)
- 2 marchewki
- kawałek selera
- por
- 5 szalotek
- 6 ząbków czosnku wędzonego
- świeża ostra papryczka 1-2
- sól morska
- pieprz czerwony
- 1 łyżeczka mielonego cuminu
- kilka suszonych prawdziwków
- olej z pestek winogron
Dodatkowo:
- 250g wędzonego boczku
- 100g prosciutto w plasterkach (szynka parmeńska)
- suszone śliwki kalifornijskie bez pestek
- świeży tymianek
- kwiaty oregano
Grzyby możemy przygotować poprzedniego dnia wieczorem. Prawdziwki płuczemy i moczymy w zimnej wodzie (ok. 4 godzin). W tej samej wodzie potem gotujemy ok. 45 minut. Ugotowane odcedzamy na sitku zachowując wywar (dodamy go do zupy). W dużym garnku o grubym dnie rozgrzewamy olej z pestek winogron. Warzywa – marchew, seler, batat, ziemniaki kroimy w kostkę. Na rozgrzany olej wrzucamy najpierw marchew, seler – podsmażamy. Następnie dodajemy pokrojonego batata i po chwili ziemniaki. Całość smażymy, często mieszając, ok. 10 minut. Następnie wlewamy bulion i wywar z gotowanych prawdziwków. W międzyczasie, na rozgrzanym oleju szklimy pokrojone w kostkę szalotki, pokrojony w talarki por, dodajemy posiekany czosnek (2 ząbki zostawiamy – dodamy na końcu), oraz pozbawioną nasion ostrą papryczkę – gotowe dodajemy do zupy. Gdy ziemniaki będą całkiem miękkie odstawiamy garnek z kuchenki i miksujemy zupę przy użyciu blendera „żyrafy” (ostrożnie, bo zupa jest gorąca). Następnie doprawiamy do smaku solą, dodajemy 2 ząbki czosnku (można więcej, jak kto lubi), mielony cumin i ponownie miksujemy na gładki krem. Jeżeli zupa jest za gęsta dodajemy bulionu lub przegotowanej wody. Na patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy na rumiano ugotowane prawdziwki – przekładamy do miseczki. Na tej samej patelni rumienimy pokrojony boczek – również przekładamy do miseczki. Plasterki szynki prosciutto przekrajamy wzdłuż na połówki. Na każdą połówkę kładziemy po suszonej śliwce – zawijamy. Smażymy na rumiano na tłuszczu wytopionym z boczku (po usmażeniu tłuszcz, jak kto lubi, można dodać do zupy). Gotowe nadziewamy na patyczki do szaszłyków (u mnie po 5 szt.). Zupę podajemy posypaną czerwonym pieprzem, skwarkami z boczku, posiekanym świeżym tymiankiem. Na każdą miseczkę kładziemy po szaszłyku z prosciutto i śliwki. Dodatkowo, dla ozdoby… i nie tylko - jadalne kwiaty oregano.
Ziemniaczana zupa krem z szaszłykami to bardziej wykwintna wersja popularnej „kartoflanki”. Mimo, że nie przepadam za zupami krem, ta jest wyjątkowa. Zachwyca barwą, bogactwem smaków i aksamitną konsystencją. Pomysł (z moimi zmianami) na dodatek szaszłyków ze śliwką zaczerpnęłam od Giny. Gorąco polecam. Smacznego.
Oceń przepis













Tort kokosowy
Buleczki drozdzowe puszyste jak bawelna
Truskawkowo waniliowa zebra
Kolorowe spaghetti z krewetkami
Ciasteczka pieczarki
Frytki belgijskie











Angelika i Monika (Candy Pandas)
18 lipca 2015 at 15:20
Dobrze, że ktoś wymyślił zupę xD uwielbiamy praktycznie każdą (tylko nie krupnik) ale Twoja propozycja jest nam jeszcze nie znana a na pewno genialna
Danusia
18 lipca 2015 at 16:10
Przyznam, że krupnik też był dla mnie koszmarem, ale to było “wieki” temu.
Teraz praktycznie lubię każdą zupę, a ta jest wyjątkowa.
Gina
19 lipca 2015 at 14:43
Zupka wyglada wśmienicie
)i tak też napweno smakuje. Pozdrawiam serdecznie!
Danusia
19 lipca 2015 at 17:09
Dziękuję Gina za pomysł ze śliwką. Zupa zyskała wyjątkowy smak i wykwintność.
Pozdrawiam.
Marzena
26 lipca 2015 at 14:57
Danusiu ta zupka wygląda obłędnie
Danusia
26 lipca 2015 at 15:31
Marzenko, jak na zupę krem (raczej za nimi nie przepadam) smakuje też obłędnie.
janiolka
21 sierpnia 2015 at 13:03
mam zamiar ją wkrótce przetestować. dziękuję za udział w akcji i zapraszam do przejrzenia przepisów w podsumowaniu: http://eksperymentsobotni.blox.pl/2015/08/podsumowanie-akcji-TO-MY-MLODE-KARTOFELKI-2015.html
Danusia
21 sierpnia 2015 at 14:16
Janiolka – polecam. Nie będziesz zawiedziona.